


Z jakiej tkaniny wybrać fartuch kuchenny, aby był wygodny i praktyczny, aby spełniał swoją funkcję ochronną w kuchni i pozostawał przy tym ładny – pomimo wielu prań i ciągłej pracy w trudnych warunkach?
Zanim rozpoczęłyśmy przygodę z fartuszkami kuchennymi Madame Mami używałyśmy wielu różnych fartuchów, różnych firm, różnych fasonów, a przede wszystkim uszytych z różnych tkanin. Tak już mamy, że jak jest coś do zrobienia w kuchni, to odruchowo zakładamy fartuch i go nie oszczędzamy!

Tak więc w naturalny sposób przez lata wyrobiłyśmy sobie zdanie, co lubimy w fartuchach kuchennych, a czego nie, jakie są przewagi jednego modelu nad drugim i dlaczego jedne tkaniny oceniamy lepiej niż inne. No w każdym razie w naszej kuchni z widokiem na las. I o tym właśnie ten materiał.
Jaka będzie najlepsza tkanina na fartuch kuchenny?
To zależy…

Gdzie sprawdzi się fartuch z poliestru?
Przede wszystkim trzeba zadać sobie pytanie do czego nasz fartuszek ochronny ma służyć, gdzie będziemy go wykorzystywać? Bo fartuch fartuchowi nierówny.
Jeśli szukamy fartucha fryzjerskiego to poliester sprawdzi się tu lepiej niż bawełna. Jest śliski, łatwy do oczyszczenia z włosów poprzez zwykłe strzepnięcie i można go prać codziennie bez obawy o utratę kolorów. Schnie w 5 minut i nie wymaga prasowania. No i jest bardzo tani, bo poliester jest stosunkowo tanią tkaniną. Co więcej występuje w nieskończonej ilości nadruków. Żyć nie umierać!
Oczywiście także poliester może być lepszej i gorszej jakości, jednak nawet ten „pierwszego sortu” jest tkaniną w pełni sztuczną i to go dyskwalifikuje w kuchni. Nie oddycha, pali się, a właściwie topi w sekundę no i jest sztuczny na pierwszy i każdy kolejny „rzut oka”. Używałyśmy, a jakże, Babcia w PRL-u to nawet często. Ale poliestrowym fartuszkiem klasy i klimatu domu zbudować się raczej nie da.
Fartuchy bawełniane skąd ta popularność?
Wielka popularność fartuchów bawełnianych wynika z tego, że myślimy o nich: „bawełna to naturalność, zero sztuczności”. I to akurat prawda.

Fartuchy bawełniane dobrze sprawdzają się w pracach kuchennych. Występują w wielu wzorach i potrafią „zrobić robotę”. Są też stosunkowo tanie, a w zależności od użytej bawełny, grubości, splotu i innych parametrów mniej lub bardziej chronią ubranie przed zabrudzeniami kuchennymi.
Czy mają wady?
No niestety mają. Ich estetyka dość szybko traci na jakości. Pierwsze oczarowanie mija wraz z każdym kolejnym praniem. Plamy powstałe na bawełnianych fartuchach skutecznie go szpecą, a wywabianie ich jest czasochłonne, o ile w ogóle skuteczne. Rodzi również pytanie o sens wywabiania takich plam z odzieży ochronnej. Nie pozostaje nic innego jak się pogodzić z plamami na bawełnianym fartuchu.
Niektórzy się nie godzą i piorą go w wysokiej temperaturze w nadziei na odświeżenie. No i nawet często się udaje. Tylko po takim zabiegu (gorąca woda, wysokie obroty wirowania) na bawełnianym fartuchu pozostają silne zagniecenia, które nawet po mozolnym rozprasowaniu pozostają widoczne, odbarwione, mało estetyczne. W takim fartuchu można się ukryć w kuchni w celu ubicia kotleta, ale mamy przecież robić klimat domu!



Fenomen fartuchów lnianych
Fenomen lnianych fartuchów w kuchni jest nie do końca dla nas zrozumiały. W teorii to mercedes. Ale w użytkowaniu no cóż…. My też lubimy lniane obrusy. Ale nie używamy ich na co dzień. Bo są piękne, szlachetne ale wymagające. Lnu nie wypierzesz w gorącej wodzie, nie poddasz wirowaniu, bo to spowoduje trwałe zagniecenia (max 400 obrotów). Możesz nie prasować, ale nie każdy lubi się w takim wymiętym fartuchu. Znawcy zalecają prasować na etapie wilgotnym, bo łatwiej i skuteczniej. Uffff….
Pozostaje jeszcze pytanie z czym prać tego naszego „mercedesa” (niska temperatura, bez wirowania)? Najbezpieczniej chyba ręcznie. A jak wywabić zwykłe tłuste plamy, które w niskiej temperaturze nie zeszły? Zawczasu wybij sobie z głowy wywabianie plam ! Masz do czynienia z lnem! A może po prostu nie zbliżać się do patelni? No to byłoby tyle w tym temacie.
Len jest ekstra, na sesji zdjęciowej do Country będziesz wyglądać sielsko i pięknie. Naszym zdaniem fartuch z lnu w kuchni jest mało praktyczny. Ale wiadomo, co kto lubi.
Fartuch gumowy dla rzeźnika
No może z tym rzeźnikiem to przesada. Ale fakt, fartuch pokryty gumową powłoką (są takie! mamy jeden!) są nieocenione w pracach gdzie się chlapie bez opamiętania. Jakich na przykład? Na przykład płukanie tony ogórków, które przygotowujemy do kwaszenia albo skrobanie ryb, które panowie złowili na wyjątkowo udanej wyprawie wędkowej. Fajny fartuch, ale mało elegancki, raczej praktyczny niż „klimatyczny”. Przydaje się ALE – dla jasności – do codziennych spraw kuchennych nie trzeba zaraz ubierać zbroi!
Fartuch bawełniany z małą domieszka poliestru czyli mamy to!
Długo zastanawiałyśmy się jakiej tkaniny użyć w fartuszkach Madame Mami. W końcu mogłyśmy decydować – my fartuszkowe hard-userki! Gdzieś serce rwało się do wysokiej jakości grubej bawełny.

A potem dokonałyśmy rachunku sumienia oglądając nasze przeszłe i teraźniejsze fartuchy. I z każdym kolejnym krytycznym oglądem, obiektywnie coraz mniejszą ochotę na te 100% bawełnę miałyśmy. Nasze bawełniane fartuchy były sprane, zaplamione na amen, brzydko odbarwione w miejscach zagięć powstałych podczas prania, wypłowiałe… No cóż… Może gdzieś są dostępne jakieś bawełny-mercedesy, albo pseudo bawełny sztuczne udające prawdziwe. Może. Ale my takiej bawełny nie mamy.

Dlatego przemyślana decyzją, ustaliłyśmy zgodnie, że 100% bawełna ustępuje w naszej marce miejsca bawełnie z domieszką poliestru. Trzeba wiedzieć, że niewielka zawartość włókien syntetycznych w tkaninach pełni rolę stabilizującą. Taki materiał ma dłuższy cykl życia i nie podlega odkształcaniu jak to ma miejsce w przypadku tkanin w pełni naturalnych. Potestowałyśmy trochę te mieszanki i ostatecznie do manufaktury fartuszków Madame Mami zdecydowałyśmy się wykorzystać tkaniny o stosunku bawełny do poliestru: 80:20 oraz 70:30. Taki skład zapewnia wszystkie funkcjonalności, na których nam zależało. I o to chodzi!

Jakie funkcjonalności użytkowe z uwagi na wykorzystaną tkaninę mają fartuchy kuchenne od Madame Mami?
Fartuchy bawełniane z małą domieszką poliestru spełniają nasze wyśrubowane oczekiwania. Są praktyczne i ładne w użytkowaniu. Tylko tyle i AŻ TYLE. A zatem najważniejsze cechy fartuszków Madame Mami, o których powinnaś wiedzieć:
Jak dbać o fartuch kuchenny z naszej Manufaktury?
Tu wielkiej filozofii nie ma. Najważniejsze abyś chroniła swoje ulubione ubrania nosząc fartuszek. To naturalne, że ci się zaplami, do tego służy. Plama ma być na fartuchu a nie Twojej bluzce. Pierz je w niezbyt wysokiej temperaturze, susz w stanie rozwieszonym, nie stosuj wybielaczy, nie napinaj się z prasowaniem, nie ma potrzeby. Baw się dobrze i wyglądaj świetnie!
Życzymy Ci oddechu w kuchni i dobrego klimatu w Twoim Domu.

